sobota, 1 czerwca 2013

Dzień Córek Moich

Piękna (grrrr) pogoda pokrzyżowała nam wszelkie wcześniejsze plenerowe plany spędzenia Dnia Dziecka. Szkoda, bo mogło być fajnie i na świeżym powietrzu... No ale ciężko wystawić Dzieciarnię na deszcz i kazać się radować.
Opcja nr 2 - centrum rozrywek wszelakich, połączone z konsumpcją niezdrowego żarcia.

Pojechałyśmy.
Matka jedzie kilometr dwa i myśli sobie - no to zajebiście! Nie dość, że pogoda do bani, to się jeszcze auto psuje: hamuje jakby chciało a nie mogło, zrywa, skacze, przyspiesza mozolnie... Ujechała Matka jeszcze 2 kilometry i zdiagnozowała przyczynę dziwnego zachowania auta: OBCASY... Normalnie Matka w balerinach popitala - stąd różnica. Ogarnęłam się - jadę.

Córka Młodsza pianinkiem ton jeździe nadaje - Chopin to z niej nie będzie, nie ma takiej mocy... Bliżej jej do Nergala i death metalowych bitów. 

Córce Starszej filozof się włączył:
* "mamo, a nie powinno być tak, że jak jest Dzień Dziecka, to słońce powinno oświetlać buzie dzieciom i się do nich uśmiechać? A dzisiaj słońce jest bezczelne i się schowało za chmurami..."
*stoimy na światłach, Matka komentuje: "znowu nas czerwone złapało", na co Córka Starsza stwierdza "oj mamo, zaraz się włączy zielone, przecież zawsze się włącza..."

Dojechałyśmy.
Tłumy nieziemskie, porozpychałyśmy się trochę łokciami, pooglądałyśmy to i owo... 
Córka Młodsza wymyśliła sobie, że będzie żarła frytki z cukrem - a jedz, w końcu Dzień Dziecka.
Pani dała Córkom po balonie na kijku. Balonami się wytłukły nawzajem, a potem naparzały Jaśniemęża po głowie. Obie. Równocześnie.
Matka z Jaśniemężem dostali głupawki i się ze śmiechu popłakali wyobrażając sobie jak będą wyglądać zbliżające się wczasy z tymi dwoma... "aniołkami". Tia... odpoczniemy sobie, kulturalnie, spokojnie... Tia....

Wróciliśmy razem do domu. 

A chwilę temu były takie o:

"(...) Kiedyś nauczysz się jak żyć
Pewnie dumna będę
A dziś po główce głaszcze Cię i chcę
Byś zawsze już był dzieckiem
(...) Dzisiaj tak mocno trzymasz mnie
Dziś jestem najważniejsza
A ja po główce głaszcze Cię i chcę
Byś zawsze już był dzieckiem..."

Ania Dąbrowska, "Kiedyś mi powiesz kim chcesz być"
- do posłuchania tutaj


2 komentarze:

  1. jakie podobne :)

    pozdrawiam!

    Kasia

    http://islandofflove.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. podobne fizycznie, charakterki różne totalnie!

      Usuń

Komentuj, na zdrowie!

AddThis