Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podróż. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podróż. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 26 maja 2015

Istota macierzyństwa

Macierzyństwo to ciężki kawałek często czerstwego chleba lub samych chlebowych skórek. Macierzyństwo to trudna i pełna emocji relacja, odpowiedzialność za każde słowo, każdy gest, każde zachowanie, za życie tu i teraz, i za przyszłość, za wychowanie.

poniedziałek, 29 lipca 2013

Daleko jeszcze?

3:00 (w nocy) - wyjazd

3:10 - po raz pierwszy pada pytanie tak wyczekiwane przez wszystkich rodziców podróżujących z dziećmi: "daleko jeszcze?". Na szczęście Córki zasypiają i śpią!

3:35 - Matka zostaje rozbawiona niemal do łez przez Pana obsługującego bramki na autostradzie. Podjeżdżamy z forsą w dłoni, a Pan w dłoni dzierży książkę! W punkcie poboru opłat! O 3:35! I wita nas: "już, już" - ja też kurde nie lubię jak mi ktoś w pół zdania czytanie przerywa :D

4:30 - Matka z Jaśniemężem przeżywają chwilę grozy i to takiej serio serio... Budzi się Córka Młodsza. Ciapie oczami na siostrę, gapi się w okno, ciapie oczami na nas - a napotkawszy matczyny wzrok postanawia poudawać, że śpi. Robi to na tyle skutecznie, że... zasypia. Ufff!

5:30 - budzi się Córka Starsza i wita nas słowami: "mamo spójrz! Słońce wstaje tam - za zachodem!" Aha ;)

6:05 - "daleko jeszcze?"

6:40 - Córka Starsza: "tato jesteś mrówkowiczem! Dlaczego wpuściłeś do auta mrówki? Teraz mi tu łażą!"

7:00 - wybiła godzina zero: obudziła się Córka Młodsza

7:20 - rozpiz totalny w aucie, czyli jak rozpieprzyć wszystkie zabawki napowierzchni 2 metrów kwadratowych w 20 minut...

7:40 - próba zatkania dziobów czekoladą podjęta przez Matkę kończy się fiaskiem. Córka Starsza: "ja na wczasach nie będę jeść słodyczy!". WTF?

7:50 - Córka Starsza: "przemyślałam to: będę jadła słodycze, ale co drugi dzień"

8:30 - ARMAGEDON! Nie działa wtyczka do zapalniczki zasilająca święty spokój, czyli przenośne dvd. Córka Starsza do Jaśniemęża: "no jak to?! To nie mogłeś tego sprawdzić w domu?!". Mam ochotę jej zawtórować!

9:00 - zasłyszana w radiu piosenka... OMG! HIT poróży! "Ty robisz jakieś czary że znikają mi dolary,
Wiesz że twojej Miki nie stać na waciki?" - posłuchajcie koniecznie TUTAJ :D

9:20 - udało się! hura! nie - jeszcze nie dojechaliśmy. Udało się je wepchnąć do auta po przerwie śniadaniowo - placozabawowej...

9:50 - Córka Starsza: "Daleko jeszcze? To mogłeś wcześniej wyjechać!"

10:00 - przejazd przez bramki (wyjazd konkretnie opłacony trzydziestoma niespełna złotymi - łał!). Córka Starsza: "No nie... My jeździmy w kółko - przecież już tutaj byliśmy"...

10:30 - Córka Młodsza wsadza sobie do buta paluszka (takiego jadalnego) i cieszy się doń jak głupi do sera. Córka Starsza komentuje: "ale z Ciebie Dżastinbiber!"

10:40 - Córka Starsza: "hej! Tędy się jedzie do naszego domu! Poznaję tego Lidla! Już jesteśmy blisko!"

11:00 - Córka Starsza: "Daleko jeszcze?! Tyle już jedziemy, że chyba o Rosji dojechaliśmy!"

Dojechaliśmy.
Nie do Rosji - nad Bałtyk.









Dżastinbiber ;)

AddThis